Stradbroke Island- 1 dniowy Getaway

Stradbroke Island, a w skrócie „Straddie” – bo tak nazywają wyspę Australijczycy – to świetna opcja na jednodniowy wypad i ucieczkę od zgiełku miasta dla mieszkańców Brisbane. I nie tylko, oczywiście jest też atrakcyjnym przystankiem dla wszystkich przemierzających Australię, poszukujących pięknych widoków.

Jest to druga co do wielkości, największa wyspa piaskowa  na świecie.  Zaraz po zajmującej pierwsze miejsce- Fraser Island, która również znajduje się w Australii,a na którą to wybieram się w niedalekiej przyszłości :- ) Wyspa zamieszkiwana była przez aborygenów Quandamooka. Bardzo dużo nazw w Australii pochodzi właśnie z aborygeńskiego języka.

Szlakiem North Gorge

Szlakiem North Gorge

Dostanie się na wyspę zajmuje ok. 25 min lokalnym promem, który odpływa z jednego z przedmieść Brisbane- Cleveland (ok. 40 min autem z centrum).

Bilet w obydwie strony kosztuje 16$ na osobę i można go zakupić  zarówno online jak i na miejscu przy porcie. Można i zabrać ze sobą samochód, ale moim zdaniem jest to zbędny wydatek  płacić za taką przyjemność ok.150$ (zależnie od sezonu), kiedy na spokojnie możesz wskoczyć w lokalny autobus zaraz po wyskoczeniu ze statku, które zawiezie Ciebie wszędzie gdzie chcesz za wydatek rzędu 10$ za całodniowy bilet.

My wybraliśmy się na Straddie w niedzielę, nie było tłoczno, a więc idealnie. Piękna pogoda, widoki i spokój.  Świetne miejsce żeby przysłowiowo połazić i urządzić sobie piknik na trawie, na krawędzi skarpy z widokiem na niekończący się ocean. Równie świetnie malują się warunki na surfing.  Także jak lubisz być na fali, to warto zabrać ze sobą dechę!

North Gorge Walk to chyba najpopularniejsza trasa do pokonania na wyspie. Malownicza, zapewni Ci piękne widoki z Twojej lewej 😉

Udało nam się dostrzec z góry nurkujące żółwie, manty i delfiny, które miały niezły ubaw goniąc fale i skacząc nad wodą tuż przed jej załamaniem!  Przez dłuższy czas obserwowaliśmy też upór surferów w oczekiwaniu na  idealną falę.  Na końcu trasy wylądowaliśmy tuż przy Surf Saving Club, więc jakby tu nie udać się na orzeźwiającego drinka z tak przednim widoczkiem! 😀 Warto odwiedzić po zakończeniu wędrówki, przyjemne miejsce żeby zamówić lunch, drinka i podziwiać otoczenie. Mieliśmy szczęście bo akurat przepływało stado wielorybów i po raz pierwszy miałam okazję widzieć je z tak bliska. Wyłaniały się raz po raz budząc nie mały zachwyt wszystkich wokół.  Wcześniej również miałam okazję zobaczyć je w oddali, ale jednak tym razem wyglądało to naprawdę imponująco! A to wszystko siedząc sobie na tarasie, popijając drinka.

Polecam zaopatrzyć się w małą lornetkę gdziekolwiek nie jedziecie. W Australii, przy tysiącach kilometrów pięknego wybrzeża naprawdę można dostrzec ciekawe rzeczy. A to delfiny, a to wieloryby, żółwie, manty, dugongi. Myślę, że fajnie mieć przy sobie małego zooma! A jeżeli chodzi o Straddie, jeżeli masz trochę szczęścia to można i dostrzec koale na drzewie, gdyż to ich naturalne środowisko. Nie spodziewaj się jednak, że będą czekały na turystów tuż przy gałęzi zwisającej obok szlaku pieszego :- ) Kangury oczywiście też są stałymi bywalcami, te za to uraczą Cię swoim widokiem znacznie częściej.

North Gorge

Surf Saving Club

„Bush stone-curlew” ptak lubiący wyspiarskie życie 🙂

Na wyspie jest sporo opcji noclegowych, także śmiało można zostać na noc, aczkolwiek uważam, że jeden dzień jest wystarczający żeby nacieszyć się wyspą. Świetnie, że mieszkając w Brisbane jest dosłownie rzut beretem żeby znaleźć się w zupełnie innym świecie choć na jeden dzień.

Cieszę się, że odwiedziłam Straddie.

Daj znać czy udało mi się trochę zachęcić do odwiedzin? 

A może też jesteś wyspiarskim fanatykiem jak ja? 😀

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *